Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
kinga
Play fullscreen
Pezet - Byłem feat. Aś

Byłem wciąż rozmarzony. Nosiłem wtedy szerokie spodnie,
nie piłem, a jeśli, to mało, żyłem i żyć mi się chciało.
Byłem zwykłym przechodniem.
Mało wiedziałem o świecie i sobie, nie miałem jeszcze nikogo na stałe.
Tyle przez ten czas stało się, chciałem cały dzień pełną parą biec do niej.
Miałem wiarę niezachwianą. Lęk pojawił się kilka lat później.
I nic nie zostało z niej, stało się, mówią: trudno,
a ja myślę, że chyba jest trudniej.

(...)
Pierwszy hajs wydawałem na wódkę,
A imprezy trwały do rana
I chyba dostałem to, co zawsze chciałem mieć
Chwilę przed tym, nim to przeszło w destrukcję.
Pokrótce kim byłem, co miałem.
Myślę o tym całe dnie, całe.
Moje życie teraz mam przed oczami
i chociaż rzuciłem, teraz chyba zapalę.
(...)
Byłem w miejscach, gdzie szampan był drogi.
Parkowały tam szybkie samochody.
Mnóstwo pięknych kobiet i szpan,
Marmurowe podłogi i bar.
Miały drogie ciuchy, długie nogi
I urodę rodem z teledysków Dody.
Szybko schodziły na drugi plan
Gdy kończyła się noc i pryskał czar.
Byłem tam, żyłem ponad stan,
A tym laskom daleko było do dam.
Byłem też spłukany i głodny.
I choć nie wie nikt o tym, tak jak o łzach,
które same czasem napływały do oczu,
to kilka razy wychodziłem na dach...
Nie wiem po co, może po to, by skoczyć,
ale jednak jestem tu przez odwagę lub strach.

Bywałem zerem i globtroterem i
Menelem z pustym portfelem,
Dobrym kochankiem, kiepskim partnerem
I na odwrót, gdy nie piłem zbyt wiele.
Nie wiem czego mi brak, wiem niewiele.
Czasem żyłem jak w snach, jak Van Halen.
Byłem wolny jak ptak i skończony nieraz,

Lecz nigdy słabym raperem.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl